“Pieniądze lubią ciszę!”
Często słyszę to od ludzi, którzy bardzo lubią opowiadać, jak zachowują się cudze pieniądze.
Ja niestety mam duszę społecznika.
Więc kiedy dywidenda wjechała po raz drugi na konto, uznałem, że czas ponownie przekuć prywatny kapitał w dobro publiczne.
Niby nic się nie zmieniło.
Poza wszystkim.
Okruchy dobrobytu były w poprzednim sezonie.
Teraz Kenzo Boke Flower niczym order za zasługi dla kapitalizmu.
Do tego spodnie od duńskiego projektanta, szyte w Mediolanie.
Bo jak wiadomo:
Ekologia i oszczędność to bardzo ważne idee XXI wieku.
Na szczęście dotyczą głównie społeczeństwa jako całości.
Nie tych spodni — Dania, Mediolan, wysyłka z Pragi.
Nie tej bluzy — Japonia, Paryż, gdzieś Europa, wysyłka z Niemiec.
Ślad węglowy większy niż moje modele danych. XD
Ten sam kubek.
Ten sam wzrok.
Inny budżet.
Sukces ma wiele twarzy.
Zazwyczaj patrzy dokładnie tak jak ja.
Pracuję jak wół, wydaję jak osioł 🙂
—
I teraz najlepsze.
Ja się nie znam na modzie – przez kilka lat miałem bardzo kosztowna asystentkę zakupowa. I mówiąc delikatnie, nie była najostrzejszą kredką w piórniku.
Za to trochę znam się na kodowaniu.
Pytanie: czy da się zastąpić niezbyt inteligentną osobę LLMem? To było retoryczne 😁
Poznajcie MODESTA.
Osobistego bota do zarządzania garderobą i zakupami modowymi.
W środku oczywiście triada, bo najwyraźniej nie potrafię już projektować systemów inaczej:
MODEST — analizuje ubrania, styl, dopasowanie i sens zakupu.
ŁACHUDRA — wewnętrzny audytor. Ma jedno zadanie: powiedzieć mi czasem
„Nie kupuj tego, debilu. Masz już trzy podobne.”
SZAFIR — pamięć garderoby. Wie, co mam, jakie rozmiary na mnie działają, które marki się sprawdziły i czego faktycznie używam.
Czyli nowe profilowe jest trochę zrobione przez AI.
Tylko nie w Photoshopie a na poziomie silnika decyzyjnego.
In CORE We Trust.

