rozne grafiki (1024 x 1024 px)

429. 404.

🟣 429 → 404
Przez chwilę myślałem, że organizm właśnie odpala procedurę: śmieciarka!
Klatka.
Plecy.
Brzuch.
Lewa strona ciała.
Wszystko naraz.

Pierwsza myśl:
o kurwa, zawał?
Na szczęście nie.
Chyba XD

Wstępna diagnoza:
Kawałek agresywnego RNA + SYSTEM_OVERLOADED
Ogólne przeciążenie.
Mięśnie przeciążone.
Wirus.

Za dużo requestów. Za długo.
Organizm w końcu wystawił:
429 TOO MANY REQUESTS
XD

No dobrze.
Widzę Dolana:
Komunikat odebran.
Nie po to przeszczep był, żeby tera warzyw być.
fak XD

WIĘC ODDAJĘ PAŁECZKĘ

Ticket uważam za zamknięty.

Ale zdrowie > projekt.
Więc przekazałem pałeczkę.
Jest tylko drobny problem.
Nikt jej nie chce podnieść.
Leży sobie.
Wszyscy wokół.
Każdy mówi:
„podnieśmy ją wspólnie”.
Piękne zdanie.
W tłumaczeniu z korpomowy:
— Zróbcie.
— Kto?
— No wy!
// powiedzieli wszyscy jednocześnie XD
Każdy patrzy na pałeczkę.
Każdy znajduje coś mniej istotnego.
Każdy szuka człowieka:
„to on powinien”.
Tylko ten „on” nie ma tego w umowie.
Nie ma doprecyzowanej odpowiedzialności.
Czasem nawet nie wie, że właśnie został ownerem XD
I wtedy projekt robi ciekawe rzeczy.
Pierwszy fuck-up pojawił się od razu.

Pięknie.
Nie cieszę się.
Obserwuję.
To wręcz laboratoryjny eksperyment:
co stanie się z prawie ukończonym projektem, kiedy zabraknie osoby odpowiedzialnej.

Czy system pojedzie siłą bezwładności?
Czy ktoś podniesie pałeczkę?
Czy będą ją wspólnie omijać?
Zobaczymy.

// Offtop. Jestem spokojny. Wiem, że Adrian ogarnie. Później do mnie dołączy i razem będziemy karmili kaczki XD

Ja tym razem nie łapię jej sekundę przed ziemią.

Kilka dni temu odkryłem, że też mam limity. Nie zamierzam sprawdzać, gdzie przebiega granica 😛

Więc:
lodowisko jedzie.
Pałeczka leży.
Fuck-upy już zaczynają wychodzić.
Kaskadowo.
Jak domino.

A ninja?
Ninja, kurwa, odpoczywa.
Jak każdy rozsądny człowiek wiem: najlepszy odpoczynek to kodowanie.
Ale tym razem lekarz zesłał na cyfrową Syberię.
Bez telefonu, bez kąkutera, bez piwka, bez kodowania i bez biegania.
Czyli zostałem krótkoterminowo warzywem? 🤔
Trudno.
Do usłyszenia.
Kiedyś tam.
Jadę do Ciechocinka karmić kaczki xd

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *