Zgubiłem Zwykolaka.
Serio.
Przez jakiś czas żył sobie jako anonimowy skrypt w JavaScripcie, siedzący grzecznie w footerze strony, czytający formularze Elementora i robiący swoją robotę bez imienia, bez lore i bez należnego miejsca w rodzinie.
Czyli trochę jak dziecko zapisane w systemie jako „final_final_v2_poprawione.js”.
Dziś rano, podczas śniadania i testów najmłodszego członka rodziny — eureka!
Mam bota bez imienia.
Nie jestem chyba zbyt dobrym rodzicem XD
No ale ważne, że odnaleziona, niczym w programie telewizyjnym z moich dziecięcych lat – Zerwane Więzi 🥹
Teraz pora ją nazwać.
Z pomocą przyszła nasza Pani Mecenas:
Przedstawiam… werble….
“Ta Jedna Ciotka” 😂
Bo przecież w każdej rodzinie jest ta jedna ciotka, która pamięta o wszystkich urodzinach.
I dokładnie to robi.
Przy wypełnianiu formularza Elementora zbiera potrzebne dane i — oczywiście tam, gdzie mamy odpowiednie zgody (otaczają mnie sami prawnicy, zabijajo zabawę…) — przekazuje je dalej do systemu mailingowego, Mety i Google.
Chyba w ramach rekompensaty dokoduję jej jeszcze panel do zbierania danych przed przekazaniem ich do podmiotów trzecich.
A potem pamięta.
Sześć tygodni przed kolejnymi urodzinami może uruchomić przypomnienie, mailing albo remarketing.
Bez Excela.
Bez karteczek.
Bez „kurwa, zapomnieliśmy”.
W tym miejscu powinienem chyba zrobić oficjalny spis Zwykolaków, bo zaczynam mieć problem charakterystyczny dla rodziców wielodzietnych: wiem, że wszystkie kocham, ale nie zawsze pamiętam, ile ich mam.
Na dziś: Cieć, Tragarz, Mędrzec, SIMP, Bard, Woźny, Nekromanta, Liczysław vel Silky, Odpisław, Wkurwisław, Wrzucisław, Bibliotekarz, Recenzent, Chronomata, Ta Jedna Ciotka i ten bez nazwy od marketingu brzydkopogodowego XD
Tutaj zostawiam.
Nie dlatego, że lista jest kompletna.
Tylko dlatego, że powoli sam już ich nie potrafię policzyć.
I za chwilę się okaże, że któregoś znowu zgubiłem.
Co, biorąc pod uwagę temat dzisiejszego posta, byłoby wyjątkowo konsekwentne. 😂
Witamy więc oficjalnie w rodzinie Zwykolaków: “Ta Jedna Ciotka”. Aż chciało by się powiedzieć Silky ale matka chrzestna już ma jednego bota, nie przesadzajmy.
Najpierw zgubiliśmy jej imię.
Na szczęście ona niczego nie zapomina 😁

